Empatyczna komunikacja. Rozwój osobisty. Refleksje. Dziękuję, że tu jesteś:)

Posts tagged ‘potrzeby’

Co daje nam praca?

IMG_1124

 

Jakie potrzeby spełnia nasza praca?

Pamiętam moją pierwszą analizę tego tematu.  Praca w urzędzie zapewniała mi bezpieczeństwo finansowe i przewidywalność. Uświadomiłam sobie jakie to dla mnie ważne.

W pracy miałam do czynienia z różnymi ludźmi. A kontakt z innymi nasycał mnie inspiracją i radością. Jeszcze teraz ożywiam się na wspomnienie tych wszystkich rozmów, spotkań, szkoleń. I poczucia humoru. Poczułam wtedy wdzięczność za mój etat.

Jednocześnie pragnęłam, aby praca zaspokajała w większym stopniu potrzebę poczucia sensu i wolności.

Zachęcam was do przemyślenia tematu pracy i potrzeb. Możemy wtedy zrozumieć co nas trzyma przy pracy, a za czym tęsknimy. A wtedy łatwiej nam podążać w stronę spełniania pragnień naszej duszy.

Reklamy

Potrzeba bycia widzianym

IMG_4373

Dzieci pragną być bardziej dostrzeganymi, nie tylko na poziomie formy, lecz na poziomie Istnienia. E.Tolle

Widzę cię.

– Jestem tutaj.

Powitanie zachodnio-afrykańskie i odpowiedź na nie.

Przeczytałam artykuł w tygodniku „The Big Issue”. To magazyn, który wspiera ludzi bezdomnych w Anglii, w pewien sposób bezradnych i umożliwia im zarabianie pieniędzy poprzez sprzedaż gazety.

Pewnego poranka Smudger, jeden ze sprzedawców magazynu, nie pojawił się w miejscu, gdzie zazwyczaj oferował gazetę. Następnego dnia wielu przechodniów pytało go: „Gdzie wczoraj byłeś?” Podzielił się z czytelnikami refleksją: „To miłe uczucie kiedy wiemy, że ktoś za nami tęsknił”.  

Też tak myślę:) Kiedy po 3 miesiącach nieobecności przyjechałam latem do Wrocławia ucieszyły mnie nawet delikatne objawy tęsknoty, troski, zauważenia. Nie tylko wyrażane przez zaprzyjaźnione osoby: „Jak dobrze cię widzieć”. Pamiętam np. westchnienie pracownicy baru Vega: „O, dawno pani nie było u nas”, zdziwienie znajomej z korytarza zawodowego: „A gdzie ty tak nam zniknęłaś?”

IMG_4640

Nepal. Odpoczynek w Himalajach.

Potrzeba bycia widzianym jest jedną z potrzeb człowieka. Różne są jej formy wyrazu. Myślę, że chodzi tu głównie o życzliwość, uważne spojrzenie, ciepłe spotkanie człowieka z człowiekiem na poziomie serc. Kiedy wartość ta jest zaspokojona –  coś rośnie wewnątrz nas. Możemy czuć się uskrzydleni, spełnieni lub spokojni. Jest nam po prostu miło.

Eckart Tolle¹ mówi, że gdy dostrzega cię druga osoba, wówczas dzięki wam obojgu pełniej ukazuje się na tym świecie wymiar Istnienia. Jesteśmy wtedy spokojni, całkowicie obecni i nie chcemy niczego poza tą chwilą teraźniejszą.

Niech więc w naszych oczach zagości świadomość: „Widzę cię jako piękną istotę ludzką”. I obficie zauważajmy innych, zwłaszcza naszych bliskich.

¹ Eckhart Tolle „Nowa Ziemia. Przebudzenie świadomości sensu życia”, Wydawnictwo Medium 2008.

Kiedy lubię siebie

Myślę, że kwiaty lubią siebie -  widzą i doceniają swoje piękno, delikatność, zapach - swoje przejawy życia:)

Kwiaty pewnie lubią siebie – widzą i doceniają swoje piękno, delikatność, zapach – swoje przejawy życia:)

„Choćbyś przeszedł cały świat nie znajdziesz nikogo bardziej godnego miłości niż ty sam”. Budda

Czy poznaliśmy już siebie wystarczająco dobrze? Trudno przecież polubić człowieka, którego nawet nie znamy:)

Kiedy nowa osoba pojawia się w naszym życiu jesteśmy jej/jego ciekawi – co lubi robić, co ją/jego pociąga i pasjonuje. A kiedy odkrywamy siebie, wówczas doceniamy to, kim jesteśmy, jakie wartości prezentujemy w życiu. 

Kiedy lubię siebie – zaprzyjaźniam się się ze sobą tak, jak z najlepszą przyjaciółką od serca, troszczę się o siebie, o swój czasOtaczam się ciepłym spojrzeniem życzliwości, empatii, uśmiechu. Potrzebuję wsparcia również od siebie samej. Krytykę i perfekcjonizm odkładam na ławkę rezerwową, a niech sobie popatrzą jak miłe mogę mieć życie:)

Kiedy lubię siebie – podążam za tym, co we mnie żywe. Szanuję swoje uczucia i potrzeby. Jeśli jestem niewyspana – pamiętam o wystarczającej ilości snu. Jeśli tęsknię za naturą – daję sobie prawo do spędzenia czasu wśród zieleni, a rezygnuję np. z  wyjścia do kina. A jeśli pragnę mieć więcej kontaktów z ludźmi – szukam takich możliwości, inicjuję rozmowy i spotkania.

Kiedy robię coś dla siebie, obejmuję tą energią również innych ludzi. Kiedy lubię siebie – pragnę wzbogacić swoje życie/relacje/zajęcia/pracę/hobby. I najpierw przebieram nogami, a następnie stawiam kroki w tym kierunku. Działam. 

Medytujący bałwan

„Życie jest zbyt poważne, aby brać je na serio”.  Oscar Wilde

Chilijski ekonomista Manfred Max-Neefs wymienia 9 głównych potrzeb człowieka: pożywienia/bezpieczeństwa/zrozumienia/kreatywności/miłości/

zabawy/wypoczynku/autonomii/sensu¹.

Mój własnoręcznie ulepiony medytujący bałwan, a spod śniegu wyłania się trawa:)

Mój własnoręcznie ulepiony medytujący bałwan,  spod śniegu wyłania się trawa:)

Najczęściej myślimy, że jest nam niezbędny odpoczynek, sen. A jaki kawałek przestrzeni naszego życia przyznajemy sobie na zabawę? W jaki sposób zaspokajamy tę potrzebę? Czy w ogóle pamiętamy o niej?:)

Dzieci uwielbiają się bawić, łatwo im znaleźć okazję, pretekst do zabawy. Część dorosłych ludzi poważnieje w pewnym momencie swojego życia – powody nie są do końca ustalone:)

Lubię pamiętać, że życie to również chwile spontanicznego zatracania się w zabawie. Efekt – czujemy radość, przypływ energii, a czasem pozostają namacalne dowody np. medytujący bałwan:)

¹ za Marshall B. Rosenberg „Rozwiązywanie konfliktów poprzez Porozumienie bez Przemocy”, Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co, Warszawa 2008,

Wyrażanie uznania dla samego siebie

Myśl na dziś:

1.  Poświęcam chwilę na wyrażenie uznania dla samej siebie.

Bierzemy kartkę papieru i notujemy nasze nawet drobne osiągnięcia, za które cenimy siebie – to, co przychodzi nam w tej chwili na myśl,  bez krytyki.

2. Jakie potrzeby zaspokoiło to działanie/zachowanie?

Lista potrzeb 

3. Jakie emocje budzi we mnie to osiągnięcie?

Doceniamy to, że potrafimy się relaksować?:)

Możemy zacząć od konkretnych, codziennych spraw. 

Dziękuję sobie za to, że pielęgnuję  i troszczę się o kwiatki tak, że pięknie rosną. Dzięki temu wzmacniam potrzebę harmonii, czuję zachwyt. Cieszy mnie moja umiejętność przekręcania słów. Doceniam to, że piszę notatki cierpliwie czekając w poczekalni lekarza:) Kiedy przekręcam słowa najczęściej czuję rozbawienie. Zapewnia mi to realizację potrzeby kreatywności, spontaniczności. Kiedy piszę – spełniam potrzebę inspiracji, sensu, różnorodności, czuję się ożywiona.

Z uśmiechem w sercu doceniamy swoje małe i większe sukcesy. Można być totalnie szczerym i życzliwym dla siebie:)

Zauważanie tego, co nam się udało zrobić pomaga nam uwierzyć i akceptować siebie. Wzrasta też nasza pewność siebie. Czy można lubieć siebie jeśli nie doceniamy tego, co nam się udaje?

Uczucia są prawdziwe

A jakie uczucia przejawia natura?:)

W porozumieniu bez przemocy szczerze mówimy o naszych emocjach.  Dzięki temu wnosimy w nasze relacje z innymi ludźmi świeżość i autentyczność. Zamiast neutralnych słów „czuję się komfortowo/fajnie/ok” mówimy np. 

„czuję się pełna energii/zrelaksowana/uskrzydlona/pełna pasji

/energiczna/pobudzona/zaciekawiona/zaintrygowana/zafascynowana/

zachwycona/spełniona/w kontakcie/radosna/zadowolona/żywa/rozbawiona/

wzruszona/wdzięczna/poruszona/zainspirowana. 

Miło jest słyszeć słowa przeniknięte żywą wibracją dlatego warto świadomie wzbogacać nasze słownictwo. Od samego ich napisania poczułam się odświeżona:) Pamiętajmy, że człowiek jest żywą, czującą istotą:)

Zamiast ogólników w stylu „czuję się źle, niedobrze” – ujawniamy, nazywamy po imieniu emocje mówiące np. o naszym smutku/irytacji/zmęczeniu/wyczerpaniu/znudzeniu/zmieszaniu/napięciu/

sfrustrowaniu/podrażnieniu/rozgoryczeniu/złości/wzburzeniu/lęku. Nie obarczamy winą za nasze emocje drugiej osoby. Dzięki temu nasz rozmówca może nas wysłuchać bez bronienia się, zaprzeczania, tłumaczenia się czy atakowania. Blokowanie uczuć powoduje zastój energii w naszym ciele, a to w konsekwencji prowadzi do chorób.

U dzieci emocje są zauważalne w jednej chwili

Uczucia mówią nam czy nasze potrzeby/wartości są zaspokojone czy też nie. Emocje wskazują nam co się z nami dzieje, są doskonałym wskaźnikiem czy żyjemy w zgodzie ze sobą. Inaczej się czuję kiedy spełniam swoje pragnienia, inaczej gdy je ignoruję, zawieszam, odkładam na później.  Mogę mówić „U mnie wszystko dobrze”. I w tym samym czasie czuć się przygaszona. Jeśli jednak przyznam się do tego stanu, jeśli go zauważę –  mogę zbadać skąd pochodzi ta emocja. O jakich wartościach zapomniałam? Za czym tęsknię w swoim życiu? Dostrzegając moje przygaszenie mogę odkryć, że potrzebuję więcej harmonii albo częstego przebywania na świeżym powietrzu, wśród przyrody. Mogę również zastanowić się co chciałabym zmienić w swoim życiu, aby lepiej się poczuć. Jaki mogę zrobić krok, aby poczuć się pełna energii?

Uczucia są prawdziwe, o myśli możemy się spierać. Dzięki akceptacji i kontaktowi z naszymi uczuciami możemy lepiej zrozumieć siebie. I  podejmować konkretne działania, które przyniosą nam  spełnienie w życiu.

Kiedy złość znika?

Ciekawe, że kwiaty potrafią rozkwitać, bez złości:)

„To, co robisz krzyczy do mnie tak głośno, że nie słyszę nic z tego, co mówisz”.  Ralph Waldo Emerson

Złość piękności szkodzi? Pamiętamy to przysłowie doskonale, choć najczęściej jest kierowane w stronę kobiet.  I jest w nim naprawdę sporo mądrości. Złość, jak każda negatywna emocja, realnie wpływa nie tylko na piękno ciała i ducha, ale i na zdrowie. Powoduje stres. A stres to już brak harmonii ciała, umysłu i duszy. I jak można być wtedy pięknym?:) Pomijam już wyraz naszej twarzy, nie można ukryć tej emocji, nawet przed dzieckiem – tak jest czytelna.

Przyczyną złości jest NASZE myślenie. Zakładamy, że my lub inna osoba coś  „powinna” lub „coś się nam należy”. To nasze osądy, przeświadczenia, etykietki, jakie nadajemy ludziom, stoją za gniewem (wersja mocniejsza złości). Mamy określone oczekiwania, wyobrażenia jak inni powinni się zachowywać np.  ktoś się spóźnił na spotkanie z nami, nie wziął nas pod uwagę w swoich planach, skrytykował,  albo nie dał nam podwyżki. Przykładów- wywoływaczy tej emocji mogą być tysiące:)

Co robi z nami złość? Odcina nas od życia. Powoli, ale systematycznie niszczy nas organizm. Dlatego ważne jest, aby pamiętać, że nikt nie może nas zdenerwować – to nasza własna, automatyczna reakcja. To jest nasz wybór czy czujemy złość czy też nie. Na określoną sytuację jedna osoba może reagować uśmiechem, a druga dużą irytacją. Czasem czujemy złość kiedy nasza koleżanka spóźnia się na spotkanie, a czasem ulgę gdy przychodzi 15 minut później, ponieważ mamy więcej czasu, aby posprzątać mieszkanie:)

Za każdym razem kiedy czujemy złość – przetłumaczmy ją na język niezaspokojonych wartości. Możemy zadać sobie pytanie:  „Która z moich niezaspokojonych potrzeb dochodzi teraz do głosu?”

Kiedy  rozpoznajemy nasze niezaspokojone potrzeby – złość znika.

Przykład: Moja ocena zachowania: „Piotr narzuca mi swoje zdanie!”. Nawiązuję kontakt ze sobą i swoimi potrzebami myśląc albo mówiąc: „Czuję irytację, bo sama chciałabym decydować jak to zrobię”. W tym przypadku moją niezaspokojoną potrzebą jest potrzeba niezależności, wybierania własnego sposobu realizacji celu. Chodzi o świadome przekierowanie uwagi z drugiej osoby na swoje uczucia i wartości.

W powrocie do równowagi emocjonalnej pomaga również świadoma obserwacja swoich uczuć i ciała fizycznego. W której części ciała czujesz złość? Przenieś tam swoją uwagę i obserwuj ciało.

Kiedy uda się nam skupić uwagę na myślach, bez oceny, ich intensywność słabnie. Chodzi o to, abyśmy zauważyli myśli, a następnie pozwolili im na odejście, odpuścili je całkowicie. A nie przeżuwali dalej te same stany emocjonalne podążając np. za myślą: „Jak on mógł mi to zrobić?”. To subtelna różnica między przyglądaniem się bez osądzania, a ponownym przeżywaniem tej samej emocji złości:)
Uprzedzam, że początkowo taka obserwacja jest prawdziwym wyzwaniem – kiedy czujemy złość – ostatnią rzeczą, na którą mamy ochotę jest spokojna obserwacja swojego umysłu i ciała:)

Polecam te ćwiczenia do częstego stosowania, choć wymagają czasu i cierpliwości.  Bardzo proszę o feedback z efektów:)

Lista potrzeb_

Czego tak naprawdę chcę?

Marzenia o świętym spokoju na wyspie:)

Jak często zadajemy sobie pytanie „Czego tak naprawdę pragnę w tym życiu?”

Nie chodzi o jednorazowe ustalenie swojej misji, bo może się okazać, że to, co było priorytetem 3 lata temu, dziś już straciło swoją ważność, świeżość. Misja mogła się przeterminować. W końcu zmieniamy się, więc naturalnym jest, że nasze cele też ulegają zmianie.

Jeśli mamy świadomość co jest dla nas ważne w różnych obszarach życia, co nas porusza, co czujemy – tym samym nasza wewnętrzna motywacja dochodzi do głosu.

Jeśli wiemy w jakie wierzymy wartości, łatwiej nam podejmować decyzje w tym świecie nieograniczonych możliwości.

Umieszczenie w naszym umyśle i sercu pytania „Czego tak naprawdę chcę od życia?” stopniowo uruchamia proces realizacji tego, za czym tęsknimy.

Bez nieustannego zadawania pytań, bez szczerych na nie odpowiedzi – nie poznamy siebie.  Jeśli nie znamy siebie, jeśli nie wiemy, czego chcemy – nie możemy być autentyczni.

Jeśli nie jesteśmy w pełni sobą, to kim jesteśmy? Jaką rolę gramy? Może jednak warto być głównym aktorem w swoim życiu?

Praca z Listą potrzeb (jedno z narzędzi Komunikacji empatycznej) może nas wesprzeć w poznaniu siebie, ustalaniu swoich wartości i celów, nie tylko w okresie Noworocznym.

Notatka „Odkrywanie potrzeb” >>>

Lista potrzeb

Warsztaty empatycznej komunikacji >>>

Metoda 4 kroków

Żyrafa jest symbolem języka serca w metodzie „Porozumienie Bez Przemocy”.

„Naucz się wyrażać uczucia nie czyniąc wyrzutów. Naucz się słuchać. Daj przestrzeń drugiej osobie-niech ma szansę wyrazić to, co czuje”.

Eckhart Tolle

Celem komunikacji empatycznej (Porozumienie Bez Przemocy) jest budowanie kontaktu między ludźmi poprzez skierowanie uwagi na rzeczywiste uczucia i wartości wszystkich partnerów. Komunikacja oparta na empatii to proces, w którym koncentrujemy się na tym, co jest wspólne dla wszystkich ludzi: na potrzebach (np. rozwoju, realizacji celów, odpoczynku). Metoda ta uczy przekazywać w sposób pokojowy to, co jest różne i może być zarzewiem konfliktów. Pokazuje jak skupiać się na tym, czego naprawdę pragniemy, a nie na własnych lub cudzych błędach.

Jednocześnie uczy słuchania tego, co mówią inni, odczytywania ich oczekiwań, nawet zawartych w formie oskarżeń czy krytyki. Metoda ta zachęca do poszukiwania skutecznej strategii „wygrany-wygrany”, budowania zrozumienia i współpracy zamiast wywierania presji. 

Metoda 4 kroków

Metoda czterech kroków jest „tylko” techniką, sama w sobie nie jest Komunikacją empatyczną. Ułatwia jej zastosowanie, natomiast o skuteczności komunikacji decyduje pragnienie nawiązania i utrzymania wartościowego kontaktu z drugą osobą. W wypowiedzi wymieniamy tylko jedno odczucie i jedną potrzebę, ograniczamy się max. do 50 słów (nie tracimy uwagi drugiej osoby).

1. Obserwacja

„Zdolność do obserwacji bez oceniania jest najwyższą formą inteligencji człowieka”. J.Krishnamurti

Szczerze wyrażam to, co się dzieje ze mną nikogo nie krytykując, nie oceniając, nie obwiniając, nie interpretując. Konkretne uczynki, które spostrzegam- widzę, słyszę, przypominam sobie. Do czego nawiązuję?

Np. „Widzę dokumenty na stole i w kartonach ” (zamiast oceny: „Ależ tu bałagan, istny sajgon”).

Więcej tutaj

2. Uczucia

„Ludzi wyprowadzają z równowagi nie same fakty, lecz sposób w jaki je widzą”. Epiktet

Jakie odczucie wywołało we mnie to spostrzeżenie?

Np. „Irytuje mnie sytuacja, kiedy spędzam godzinę na szukaniu dokumentów”.

3. Potrzeby

Wyrażam swoje potrzeby/wartości/pragnienia/oczekiwania, które stoją za uczuciami.

Przestudiowanie Listy potrzeb jest naprawdę zaskakującą  lekturą. Aby powiedzieć drugiej stronie o co mi chodzi, najpierw sama uświadamiam sobie i  przyznaję się przed sobą do swoich pragnień, potrzeb, wartości. Jeśli potrafię jasno wyrazić swoje oczekiwania –  istnieje duża szansa, że zostaną zaspokojone.

Np. „Przywiązuję wagę do porządku, a brak dokumentów utrudnia mi napisanie tej pracy”.

4. Prośba

Jakie jest wyjście z sytuacji? Co konkretnie chcę zrobić lub o jakie działanie chcę poprosić drugą osobę teraz, aby lepiej się poczuć?

Nie mówię rozmówcy jaki ma być, co powinien czuć albo myśleć.

Np.: ”Proszę cię,  włóż dokumenty do segregatorów, dobrze?”

Mówię: 1. Widzę dokumenty na stole i w kartonach. 2. Irytuje mnie sytuacja, kiedy spędzam godzinę na ich szukaniu. 3. Przywiązuję wagę do porządku, a brak jednego pisma utrudnia mi napisanie tej pracy. 4. Proszę cię,  powpinaj papiery do segregatorów, dobrze?

Taki styl komunikowania wymaga od nas bycia w teraźniejszości, świadomości, uważności.

Kontakt empatyczny daje nam odpowiedź na pytania:

1.   Co jest we mnie żywe teraz? A co ciebie porusza?

2. Jak możemy wspólnie zadbać, aby nasze życie było piękniejsze? Co  możemy zrobić aby podnieść jego jakość?

Komunikacja oparta na empatii przypomina nam o zachowaniu człowieczeństwa w naszych kontaktach z innymi ludźmi. Daje konkretne narzędzia, które służą nawiązaniu, pogłębieniu relacji zarówno ze sobą, jak i z innymi ludźmi.

Uczymy się porozumiewać się na poziomie serca, z szacunkiem i zrozumieniem dla świata drugiego człowieka.

Więcej o Komunikacji empatycznej >>>

  O emocjach >>>

O potrzebach „Czego tak naprawdę chcę?”

O prośbie „Proszę czy żądam”>>>

Warsztaty >>>

Literatura na temat Porozumienia bez Przemocy (Nonviolent Communication):

  1. Marshall B. Rosenberg „Porozumienie Bez Przemocy – o języku Serca”, Wydawnictwo:   Jacek Santorski & Co”, Warszawa 2003,
  2.  Marshall B. Rosenberg „Rozwiązywanie konfliktów poprzez Porozumienie bez Przemocy”, Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co, Warszawa 2008,
  3. Marshall B. Rosenberg „Edukacja wzbogacająca życie”, Wydawnictwo: Jacek Santorski, Warszawa 2006,
  4. Serena Rust „Tańcowała żyrafa z szakalem. Cztery kroki empatycznej komunikacji”, Wydawnictwo: Czarna Owca, Warszawa 2010,
  5. Liv Larsson „Porozumienie bez przemocy w mediacjach. Jak być trzecią osobą w konflikcie”, Wydawnictwo: Czarna Owca, Warszawa 2009,
  6. Aleksandra Cyran-Żuczkowska „Wychowanie bez klapsa”, Wydawnictwo:  Rubikon 2006.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: